Codziennie zgłaszają się do mnie osoby z objawami bólowymi, często bardzo utrudniającymi normalne funkcjonowanie. Wiele z tych osób mówi, że nauczyło się żyć z bólem na co dzień, po prostu go ignorując. Część bierze tabletki przeciwbólowe, żeby przestać czuć ból. A czy zastanawiałeś się kiedyś, że ból może być użyteczny? Że może nie warto od niego uciekać?

 

Ostatnio coraz częściej zbieram się na odwagę, żeby wypowiedzieć swoje zdanie na kontrowersyjne tematy. Dziś kolejny z nich. Zapraszam Cię do zapoznania się z moimi poglądami na temat bólu i tego czy warto się od niego uwolnić, a jeśli tak to w jaki sposób.

 

 

Ból dla mnie, to sygnał od organizmu, że coś dzieje się nie tak. Coś nie pracuje prawidłowo lub zrobiłam coś, co zaszkodziło mojemu ciału. Ból jest jak lampka na tablicy rozdzielczej w samochodzie- daje mi znać, że powinnam zwrócić na coś uwagę. Coś zaczyna się psuć. 

 

Jaki jest najlepszy, najbardziej skuteczny sposób przeciwbólowy??

Usunięcie przyczyny. 

 

Według mnie nie powinno się ignorować bólu. Nigdy. Ignorowaniem sygnałów z ciała odcinamy się od niego. Tracimy czucie. A z takim odcięciem od ciała trudno o prawdziwą radość z życia. O przyjemność. Gdyż je też odczuwamy z ciała. Odcinając się od bólu, ignorując go, odcinamy się równocześnie od odczuwania przyjemności. Dodatkowo przyczyna, która wywołała ból cały czas istnieje. Nie robiąc z nią nic, pozwalamy jej wzrastać i niszczyć organizm.

 

Branie środków przeciwbólowych, to tylko zagłuszenie sygnałów płynących z ciała. Owszem, w niektórych przypadkach mogą być naprawdę zbawienne. Jednak uważam, że nie należy opierać terapii tylko na znieczulaniu się. Boli Cię tak, że już nie możesz wytrzymać? Zażyj tabletkę, żeby być w stanie myśleć, funkcjonować. Jednak otrzymany luz wykorzystaj na szukanie przyczyny i dążenie do usunięcia jej.

 

 

Jako przykład przytoczę sytuację z zeszłego tygodnia. Byłam w Kotlinie Kłodzkiej na obozie i w przerwie poszłam na spacer. Na początku było trochę pod górę i zaczęło mnie boleć prawe kolano. Było one operowane kilkanaście lat temu. Co mogłam zrobić?

 

Opcja numer 1. Mogę zignorować ten ból i iść dalej. W końcu to kolano, które było wielokrotnie kontuzjowane. Do tego operacja. Nie mam w nim wszystkich więzadeł. No i jeszcze dodatkowo chondromalacja rzepki. Czyli innymi słowy- ma prawo mnie boleć, więc w sumie po co się przejmować. Przecież te pagórki, po których chodzę są niewielkie. Poboli, poboli i na pewno przestanie. Idę dalej.

 

Opcja numer 2. Biorę tabletki przeciwbólowe i idę dalej. Po tabletkach  już mnie nie boli. Nareszcie mogę poszaleć.

 

Wybrałam jednak:

Opcję numer 3. Od razu się zatrzymałam i zaczęłam zastanawiać, co moje kolano chce mi powiedzieć przez ten ból. Zrobiłam parę powolnych kroków i zobaczyłam, że rzeczywiście krzywo układam kolano. Spróbowałam ustawić nogi w prawidłowy sposób i zrobić kilka kroków. Okazało się to niemożliwe. Przyczyną był źle zawiązany but, który przy chodzeniu po nierównym podłożu delikatnie się przekręcił uniemożliwiając stopie prawidłowe ułożenie, a co za tym idzie kolano uciekało do środka. W tej pozycji, po wcześniejszych kontuzjach po prostu musiało boleć. Ściągnęłam but, założyłam go jeszcze raz.  Ból natychmiast minął. Oczywiście nie zapomniałam o podziękowaniu mojemu ciału, że w porę mnie ostrzegło, że coś jest nie tak.

 

Jeśli bym wybrała opcję 1 lub 2 zapewne moje kolano byłoby w bardzo złym stanie na popołudnie i nie mogłabym poprowadzić zajęć. Lub znów musiałabym je zignorować lub wziąć tabletkę zamiast odpocząć. I tak błędne koło się zamyka.

 

 

Tak, to jest takie proste. Następnym razem, gdy odczujesz ból, zatrzymaj się. Zastanów się co zrobiłeś inaczej niż normalnie. Co ostatnio się zmieniło w Twoim życiu. Na po przestałeś zwracać uwagę. Zapytaj się swojego ciała „Co się stało takiego, że aż potrzebujesz  zwrócić moją uwagę bólem?”

 

 

Często przy dolegliwościach bólowych absolutnie potrzebna jest wizyta u specjalisty. Jednak pamiętaj, że lekarz czy terapeuta mogą Ci jedynie pomóc odzyskać równowagę w ciele. Za usunięcie przyczyny, a tym samym sprawienie, żeby ból zniknął odpowiedzialny jesteś TY. Czasem trzeba zmienić tryb życia, zacząć ćwiczyć, zdrowiej się odżywiać, spać więcej, świadomie oddychać, medytować, zmienić pracę, nauczyć się radzić ze stresem, pójść na psychoterapię, zaprzyjaźnić się ze swoim ciałem… tego za Ciebie nie zrobi lekarz, ani fizjoterapeuta…

 

 

Wiem. Łatwiej jest zażyć tabletkę lub chodzić co tydzień na masaż, ale czy ma być łatwo czy skutecznie?

 

Jeśli Ty nic nie zmienisz w swoim życiu, to dlaczego oczekujesz, że coś się zmieni w Twoim ciele…

 

Dodaj komentarz