Wybierałam się do tej kawiarni od dawna. Na szczęście podczas ostatniej mojej wizyty we Wrocławiu mieszkałam tuż obok, więc nie było innej możliwości. Musiałam wpaść na kawę i ciasto. Tak mi się spodobało,  że nie poprzestalam na jednej wizycie ;). Szczerze polecam Sorrir, jak dla mnie najlepsza kawiarnia dla celiaków we Wrocławiu.

 

Muszę przyznać, że na wizytę w kawiarni Sorrir zwabił mnie przede wszystkim fakt, że są w programie Menu bez glutenu. Oznacza to, że w danym lokalu posiłki są przygotowywane w sposób bezpieczny dla celiaków. Tak naprawdę jest niewiele miejsc, gdzie mogę zjeść ciasto, nie ryzykując zatrucia glutenem. A wszelkie ciasta wprost uwielbiam. Nie było więc innej opcji, jak tylko przetestować te kawiarnie.

 

Sorrir znajduje się w pobliżu wrocławskiego rynku, przy ul. Kotlarskiej 25 (róg z ulicą Więzienną).

 

 

Podczas pierwszej wizyty skusiłam się na nernik, czyli sernik z nerkowców i czarną kawę. Muszę przyznać, że ciasto było wprost nieziemskie. Na samo wspomnienie aż mi ślinka cieknie. Do tego ciekawy sposób podania dopełnił całości. Za taki zestaw zapłaciłam 19 zł.

 

 

 

Miałam również okazję skosztować czterech innych ciast. Muszę przyznać,  że każde było wyśmienite i co najważniejsze nie miałam po nich żadnych problemów jelitowych, co niestety zdarza się po jedzeniu w innych bezglutenowych kawiarniach. Jednak jak dla mnie niekwestionowanym numerem jeden jest zdecydowanie nernik.

Samo miejsce jest niezwykle przytulne. Skorzystałam z wygodnego parapetu z poduszkami, gdzie w spokoju mogłam czytać książkę i delektować się kawą oraz ciastem. Muszę przyznać, że obsługa była niezwykle uprzejma i z cierpliwością odpowiadano na wszystkie moje dociekliwe pytania.

Jeśli jesteś ciekaw co jeszcze można dostać w kawiarni Sorrir to tutaj może podejrzeć ich menu. Na pewno podczas kolejnej wizyty we Wrocławiu wypróbuję proteinową granolę.

 

Dodaj komentarz