Tydzień temu opisałam jak powinna wyglądać prawidłowa postawa ciała. Jednak w dzisiejszych czasach wiele osób nie jest w stanie jej przyjąć lub jest ona na tyle wysiłkowa i „nienaturalna”, że można w niej pozostać zaledwie przez krótką chwilę. Jakie są przyczyny takiego stanu?

Wszystko zaczyna się od złego ustawienia ciała na co dzień. Im częściej przyjmujesz nieprawidłową postawę, tym bardziej Twoje ciało zaczyna je uważać za „naturalną” i przystosowuje się do niej.

 

  1. Organizm ludzki zawsze będzie się starał zminimalizować wydatek energetyczny na podstawowe czynności i procesy. Jeśli uzna, że któreś mięśnie nie są mu potrzebne do utrzymywania postawy, w jakiej spędzasz większość czasu, to nie będzie się trudził ich napinaniem. Jeśli spędzasz dużo czasu w pozycji siedzącej, to tak naprawdę nie potrzebujesz jakiejś szczególnej stabilizacji. Zwłaszcza jeśli siedzisz w pozycji przygarbionej, bądź całkowicie wspartej o oparcie krzesła i nigdy nie używasz do siedzenia niestabilnego podłoża. Wówczas Twój organizm uznaje, że mięśnie stabilizujące nie są Ci potrzebne, a jak wiadomo nieużywany organ zanika :). No może nie całkowicie zanika, ale zazwyczaj w takich przypadkach mięśnie głębokie ulegają mocnemu osłabieniu. Dlaczego są one takie ważne? Odpowiadają one m.in. za amortyzację i wzmocnienie kręgosłupa, jak i za to, że możemy przemieszczać się w pozycji pionowej, czyli na dwóch nogach. A skoro i tak większość czasu siedzisz, mało chodzisz, to mięśnie głębokie tak naprawdę nie są Ci potrzebne do życia. Przynajmniej tak uznał Twój organizm. Szczerze mówiąc to boję się, że ewolucja pójdzie teraz w tę stronę i za kilkaset lat (jeśli nie wcześniej) ludzie znów będą się przemieszczać na czterech nogach. A człowieka w pozycji pionowej, wyprostowanej będzie można zapewne spotkać jedynie w cyrku.
  2. Jako następny etap, a często zadziewający się równocześnie z pierwszym, to przykurcze mięśniowe. Jak już wspomniałam organizm pragnie się przystosować do pozycji w jakiej spędzasz większość czasu. Żeby łatwiej ją było przyjmować i nie wymagała takiego wydatku energetycznego, jedne mięśnie zaczynają się rozluźniać, inne nadmiernie napinać. Najczęściej napinają się mięśnie karku i szyi (przede wszystkim: górny akton mięśnia czworobocznego, dźwigacz łopatki, mostkowo-sutkowo-obojczyowy), klatki piersiowej (piersiowy większy i mniejszy),  lędźwi (prostowniki lędźwi, czworoboczny lędźwi), pachwiny (zginacz biodrowo-lędźwiowy, prosty uda). Dzięki tym napięciom pozycja siedząca staje się dla organizmu wygodniejsza. Jednak, gdy trzeba przyjąć pozycję wyprostowaną, to niestety utrzymanie prawidłowej, wyprostowanej pozycji ciała wręcz graniczy z cudem. Mocno przykurczone mięśnie sprawiają, że klatka piersiowa nie chce się należycie otworzyć, a miednica najczęściej cały czas zostaje w przodopochyleniu i za nic nie da się jej podwinąć.
  3. kolejnym etapem są już zmiany w stawach. Z jednej strony nadmiernie przykurczone mięśnie, z drugiej nadmiernie osłabione nie pozwalają stawom (w tym również stawom kręgosłupa) pracować w prawidłowy sposób. Kości ocierają się o siebie nie tymi miejscami, którymi powinny, co prowadzi do szybszej degeneracji tkanki chrzęstnej. Pokrywa ona powierzchnie stawowe kości w stawach. Nie posiada ona naczyń krwionośnych (jest odżywiana poprzez maź stawową). Nie jest również unerwiona, czyli nie odczuwamy, gdy kości w stawach przemieszczając się ocierają się o siebie. Tkanka chrzęstna jest twarda i odporna na ścieranie. Jest dużo twardsza i bardziej wytrzymała niż szkliwo zębów. W miejscach, gdzie kości w stawach mogą się o siebie ocierać jest znacząco grubsza, dzięki czemu nie odczuwamy bólu przy prawidłowych ruchach. Jednak, gdy staw nie może pracować w prawidłowy sposób, kości ocierają się w miejscach, gdzie tkanka chrzęstna jest cieńsza. Dodatkowo w zbyt obciążonych stawach maź nie odżywia w wystarczający sposób tej tkanki, przez co staje się ona słabsza. Degeneracja chrząstki stawowej to innymi słowy zwyrodnienia. No i oczywiście jeśli tkanka ta jest osłabiona i kości zaczynają się ocierać o siebie mocno unerwioną okostną, to niestety zaczyna występować ból. Warto dodać, że teoretycznie nie da się odbudować tkanki chrzęstnej w stawach.

Dopóki zmiany są na pierwszym i drugim etapie, czyli dotyczą jedynie zmian w mięśniach, są odwracalne. Dlatego też warto już dziś zadbać o należyte rozluźnienie nadmiernie napiętych mięśni, wzmocnienie pozostałych oraz o odpowiednią stabilizację. Dzięki temu Twoje stawy będą Ci służyły jeszcze przez długie lata bez bólu. Dodatkowo prawidłowa pozycja ciała stanie się Twoją naturalną pozycją i będziesz mógł przyjmować ją bezwysiłkowo.

2 thoughts on “Przyczyny nieprawidłowej postawy cz.1”

Dodaj komentarz