159240834786271

Powoli czas urlopowy się kończy, a co za tym idzie, powrót do szarej rzeczywistości… oraz normalnego jedzenia i aktywności fizycznej. Większość z nas zapewne podczas wyjazdów wakacyjnych pozwalała sobie na więcej w sferze jedzenia – często jemy duuużo więcej węglowodanów i i fast foodów, w końcu mamy wakacje i nie odmawiamy sobie niczego- trochę kłóciłabym się z zasadnością takiej strategii, ale nie o tym chciałam dziś pisać (ja wyjeżdżając owszem jem więcej węglowodanów, ale trzymam się pozostałych swoich zaleceń żywieniowych). Dodatkowo najczęściej zmienia nam się aktywność fizyczna. Co zatem robić po powrocie, żeby wskazówka wagi wróciła na swoje miejsce? Oto moje sprawdzone propozycje:

Po powrocie z wszelakich wyjazdów (szczególnie z obozów w Poroninie, gdzie jedzeniu Pani Teresy trudno jest się oprzeć 😉 ) stosuję tygodniowy detoks cukrowy. W moim przypadku jest to usunięcie z jadłospisu na 7 dni wszelkich węglowodanów (mój organizm pobiera je wówczas jedynie z warzyw). W skład mojego jadłospisu wchodzą wówczas jedynie:

  • jaja,
  • mięso,
  • warzywa (z wyłączeniem ziemniaków, fasolki szparagowej i zielonego groszku),
  • orzechy (z wyłączeniem nerkowców).

Taki detoks zawsze w moim przypadku gwarantuje szybkie wrócenie do wagi sprzed wyjazdu i co najważniejsze pozwala na wrócenie do moich normalnych nawyków żywieniowych. Podczas wyjazdów zawsze wychodzi na to, że zjadam więcej węglowodanów, a to pociąga za sobą głód cukrowy- zjem trochę i od razu chcę więcej i więcej… kończy się to tym, że pomimo obfitych posiłków cały czas jadłabym słodkie i nigdy nie jest mi go dość :(. Jeśli po powrocie nie przeprowadzę detoksu to dalej najchętniej objadałabym się czekoladą, a tak daję organizmowi tydzień na oczyszczenie się z wszelkich cukrów i potem już spokojnie mogę wracać do mojego normalnego jadłospisu.

Tak naprawdę najgorsze są dla mnie pierwsze dwa dni, potem idzie już z górki i naprawdę nie chce się słodkiego.

Jeśli nie jesteś w stanie tak drastycznie podejść do wycięcia węglowodanów z jadłospisu, to wyeliminuj cukry proste– wszelkie słodkie napoje i przekąski, cukier, miód, owoce, suszone owoce, musli, wszelkie mączne potrawy itp. … no i najlepiej odrzuć te chleb (ewentualnie zostaw go tylko do jednego posiłku i to najlepiej żytni na zakwasie), możesz również pozostawić do obiadu kaszę lub ryż. Kolacje i przekąski najlepiej bez żadnych węglowodanów i ani się obejrzysz, a wszystko wróci do starego porządku 😉

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną to po powrocie z urlopu nigdy nie rzucaj się od razu do swojego normalnego planu treningowego. Daj sobie przynajmniej tydzień na aktywność o mniejszej intensywności czy z mniejszym obciążeniem Pamiętaj, że Twoje mięśnie w trakcie wyjazdu pracowały (lub w ogóle nie pracowały 🙂 ) w inny sposób niż na co dzień, więc trzeba szczególnie uważać, żeby nie doszło do przeciążeń czy kontuzji- daj sobie czas na spokojny powrót do formy…

Dodaj komentarz