Skończyły się nagrania z Bezludnej Wyspy. Trzeba wrócić do rzeczywistości. Dzisiejszy podcast został nagrany w mojej ulubionej krakowskiej kawiarni, czyli Zakręconej kawiarence. Zatem nie ma już w tle szumu morza i spokoju Wyspy. Za to są zwykłe codzienne, choć wcale nie gorsze dźwięki.

 

Od samego początku, gdy wpadł mi do głowy pomysł nagrywania podcastów chciałam porozmawiać na temat TRE®. Jest to metoda, która odmieniła moje życie. I nie ma w tych słowa nic z przesady. TRE® miało i nadal ma największy wpływ na mój powrót do zdrowia. Do pierwszej rozmowy w tym temacie nie mogłam zaprosić nikogo innego. Przedstawiam Ci Anię :).

 

 

Ania Borowiec jest psychoterapeutką, seksuolożką oraz Providerem  TRE® (w trakcie szkolenia na Providera zaawansowanego). Pracuje zarówno indywidualnie, jak i z grupami warsztatowo i szkoleniowo. Prywatnie fascynatka ludzi i świata. Podczas podcastu rozmawiałyśmy o ciele, również w ujęciu psychoterapii. Czy warto łączyć pracę z ciałem z terapią? Co daje psychoterapeucie znajomość TRE®? I o wielu innych ciekawych sprawach…

 

 

 

 

„O ile intelektualnie potrafimy się super oszukiwać, że jest inaczej niż nam się wydaje, no to z ciałem jest trudniej. Jak już czuję, że barki są uniesione, to już się nie oszukam, że nie są”

 

 

 

 

Dlaczego zaprosiłam Anię?  To u niej na zajęciach grupowych po raz pierwszy poznałam TRE®. To ona wprowadziła mnie w tą metodę. Pamiętam doskonale pierwsze spotkanie. Niby taka mała, niepozorna osóbka, ale wręcz bił od niej spokój i wewnętrzną siła jednocześnie. Do dziś pamiętam początek pierwszej sesji, gdy siedliśmy w kółeczku, żeby się poznać w grupie i usłyszeć kilka słów wprowadzenia. Ania siedziała pod piecem kaflowym dokładnie naprzeciw mnie. Nie pamiętam co mówiła, chyba nawet nie bardzo jej słuchałam. Byłam zafascynowana jej osobą. Tą miekkością w ciele i spokojem w środku. I już wtedy, zanim nawet zaczęliśmy poczułam, że to jest to. Że jestem we właściwym miejscu, we właściwym czasie, z właściwą osobą. Wiem, że w tamtym momencie zapewne nie byłabym w stanie obdarzyć takim zaufaniem „od pierwszego wejrzenia” nikogo innego. I z nikim innym początki TRE® nie smakowałyby tak samo… To dzięki Ani wsiąknęłam w tę metodę całą sobą. I z jej udziałem cały czas odkrywam ją na nowo.

 

Namiary do Ani możecie znaleźć tutaj Na jej stronie znajdziecie również bliższe informacje na temat tego, czy jest TRE®.

 

A teraz zapraszam do słuchania 🙂

 

 

 

Dodaj komentarz