Asia, uczestniczka zajęć fitness

W Ani zawsze zachwycał mnie niekończący się zapał i serce do tego co robi! Podziwiam ją za ilość rzeczy, które rzetelnie i fachowo ogrania, za to że łączy wysiłek z uśmiechem, porażki zamienia w sukces.
Dzięki temu każde spotkanie było fizycznie wyczerpujące i bogate w pozytywną energię. Bardzo dobrze wspominam wspólne zajęcia. Niestety musiałam wyprowadzić się z Krakowa, na pewno korzystałabym nadal ze spotkań z Anią.
Polecam wszystkim!

Asia

Dagmara, uczestniczka zajęć pilates i stretching

Zajęcia z Anką to nie tylko szczęście dla kręgosłupa, ale i zdobycie przydatnych informacji z podstaw dietetyki, które co rusz pojawiają się w miłych pogawędkach podczas ćwiczeń. Wysokie kwalifikacje i indywidualne podejście do kursantów to znaki rozpoznawcze Anki 🙂

Dagmara

Kasia, uczestniczka szkolenia dla tancerek

Byłam na Twoim wykładzie we Wrocławiu (to ta od największych i najgorszych przukurczy na sali ;)). Otóż, piszę Ci wiadomość dziękczynną, bo zasygnalizowałaś mi coś, z czego nie zdawałam sobie sprawy, a jest.. Poważnie. Zaczęłam od piłki (takiej dużej, bo małych nie było). Po prostych i krótkich ćwiczeniach przez parę dni bolały mnie okrutnie mięśnie odcinka lędźwiowego, ale przetrwałam, ćwiczyłam, boleć przestały.  To Pikuś Poszłam na masaż, jestem już po drugim.  Powoli zaczynam czuć, że było / jest bardzo nie tak jak powinno. Wiem już, jakie mam predyspozycje i co zaniedbałam. Dziękuję Ci bardzo za otworzenie oczu zaczynam nowe życie, bez nagminnego bólu głowy i ciągłego spięcia. Chwała Ci!

Kasia

Darek, uczestniczy w treningach personalnych

Zaczynałem treningi z Anią mając bardzo dużą nadwagę, dużą przepuklinę brzuszną i zalecenia od lekarza aby schudnąć do operacji. Oczywiście stosowałem różne diety ( nawet wizyta w centrum leczenia otyłości) efekt opisałem powyżej ( pewnie głównie z mojej winy). W momencie gdy miałem wrażenie że nie poradzę sobie z moją otyłością

Poznałem Anię .

Zaczęliśmy ćwiczyć, powoli zmieniała mój sposób odżywiania , często tłumacząc dlaczego.

Do moich obowiązków na treningach należy przyjść i grzecznie wykonywać polecenia. Efekty pojawiły szybko ale nie było i nie jest lekko.

Często w czasie treningów zadziwia mnie swoją wiedzą (którą ciągle pogłębia ). O dziwo zauważa też we mnie człowieka i gdy mam gorszy dzień dostosowuje zajęcia do mnie.

Waga spada, kondycja wzrasta, świadomość żywienia coraz większa , operacja zbliża się wielkimi krokami.

Polecam i dziękuję

Darek

Agnieszka, uczestniczka zajęć Zdrowy kręgosłup

Dziękuję Ci za to, że zaczynam kichać bez bólu…

Poza tym ubolewam, że nie będzie Cię w Meli-Melo, to już nie będzie to samo… Od pierwszych zajęć wiedziałam jak mi one pomogą i za każdym razem szłam do Ciebie podekscytowana, bo ciekawa byłam co „dziś będzie nowego”, czego się dowiem, nauczę, odkryję…. naprawdę cudownie jest obcować z osobą, która tak dobrze wie co robi i tak bardzo się w tym spełnia…. Niezależnie od mojego smutku życzę powodzenia!!!

Agnieszka

Kasia, uczestniczka treningów personalnych

Zacznę od tego, że jestem bardzo niewdzięczną klientką: nie lubię się pocić, nie lubię dyszeć ze zmęczenia i nie cierpię ćwiczyć. Wręcz nienawidzę napinać niektórych mięśni, a powinnam je wzmacniać ze względów zdrowotnych. Większość typowych ćwiczeń wywołuje u mnie takie reakcje, jak u innych zgrzyt paznokci po tablicy! Zanim spotkałam Anię, korzystałam z usług kilku trenerek, ale po kilku tygodniach ćwiczeń rezygnowałam zniechęcona i zawiedziona własną postawą. Ani jako pierwszej i jedynej udało się mnie okiełznać. Postawiłam wszystko na jedną kartę i od razu wyjawiłam jej prawdę o swojej awersji do ćwiczeń. Byłam bardzo ciekawa, co zrobi. Otóż Ania znalazła dla mnie takie ćwiczenia, które mnie nie irytują, nie nużą i nie męczą. Jak sama to określa, wiele moich mięśni wzmacniamy „podstępem”-ja nawet nie wiem, że właśnie trenuję daną partię. Nie pocę się, nie dyszę, a efekty ćwiczeń pojawiają się jedne po drugich. Jestem zachwycona osobą, która jako pierwsza uszanowała moją dziwaczną fobię, nie nazwała mnie po prostu leniem i nie uznała, że jedynym sposobem na mnie będzie wywrzaskiwanie „motywującego”: RAZ, DWA, JEEEDZIESZ, DAAAJESZ!!! (czego nie cierpię najbardziej u instruktorów) To profesjonalistka pełną gębą! Przyszłam do niej z poważnym bólem biodra i kolana, który pojawił się po porodzie i trapił mnie przez 2 lata. Lekarze zalecili zestaw badań, stwierdzili, że nic nie widzą i podsumowali-latka lecą, trzeba się pogodzić ze status quo. Zawiedziona utwierdziłam się w tym, że będzie bolało do końca życia. Po pół roku ćwiczeń z Anią-bólu ani śladu!

To Ania wykryła u mnie podczas ćwiczeń przepuklinę. Nie interniści, którym skarżyłam się na wydęty brzuch, niewspółmiernie wielki do reszty ciała. Teraz jestem już po zabiegu wszczepienia siatki i ćwiczymy dalej nad wzmocnieniem mięśni brzucha.

Ania przedstawiła mi także propozycje zdrowego odżywiania i trybu życia. Przyjęcie wielu z tych zasad pozwala mi teraz z przyjemnością spoglądać do lustra, a z głodem towarzyszącym dietom, które kiedyś stosowałam, pożegnałam się na zawsze.

Kasia

Bywałaś (bywałeś) na moich zajęcia? Korzystałeś z konsultacji?
Pracowaliśmy razem?
Jeśli masz ochotę dodać opinię na mój temat wypełnij proszę poniższy formularz 😉

pola wymagane

Napisz gdzie się spotkaliśmy

Dziękuję za wszystkie Wasze opinie!
Anka Hostyńska