Sport towarzyszy mi od zawsze. Czasem się zastanawiam czy najpierw nauczyłam się chodzić czy jeździć na rowerze.

Mimo to dałam się wciągnąć w ciąg bardzo szybkiego życia. Prowadziłam fitness klub, tańczyłam. Potrafiłam mieć 50 godzin tygodniowo treningów, a spać po 4-5 godzin na dobę. Wiecznie w biegu, wiecznie wszystko na wczoraj. Aż w końcu życie zmusiło mnie do zwolnienia. W 2011 roku wjechał we mnie samochód uszkadzając mój kręgosłup. Od tego czasu nauczyłam się innego życia, spokojnego, z czasem dla siebie i na zdrowe posiłki. Dzięki temu udało mi się pozbyć moich, podobno nieuleczalnych, chorób autoimmunologicznych. Aktualnie zawodowo zajmuje się holistyczną opieką: ćwiczenia, fizjoterapia, masaż, akupunktura, odżywianie, praca z emocjami. Moimi pacjentami są przede wszystkim osoby z rozmaitymi problemami, zarówno z aparatem ruchu (kręgosłup, stawy), jak i chorobami autoimmunologicznymi.

Zapraszam do kontaktu wszystkie zainteresowane osoby!