Każda osoba z nietolerancjami czy alergiami pokarmowymi wie, jak ciężko bywa na wyjazdach. Nie zawsze hotel, do którego jedziemy może nam zapewnić odpowiednie wyżywienie.  Owszem, gdy sama wybieram miejsce docelowe moich wojaży, to zawsze zwracam uwagę na to, żebym mogła coś zjeść na miejscu. Jednak są sytuacje, gdy śpię pod namiotem lub tak jak teraz wyjeżdżam na praktyki i musze wziąć cały prowiant ze sobą,  bo nie wiem czy w sklepach na miejscu będzie coś co mogę zjeść.  Chciałam zatem dziś przedstawić,  co ja, jako celiak, jem na wyjeździe.

Na pierwszy dzień wzięłam normalne wyżywienie w pojemnikach i w termosie, tak jak to robie na co dzień chodząc do pracy. Miałam więc sałatkę z serem owczym na śniadanie,  a na obiad i kolację duszonego w mleku kokosowym kurczaka z dynią,  cukinią, bakłażanem i komosa ryżową. Od drugiego dnia zaczęło się już „gotowanie” na miejscu. A przypominam, że spędzam tu tydzień,  więc  musiałam zaopatrzyć się w produkty, które się nie zepsują bez lodówki. Na miejscu nie mam rowniez dostepu do kuchni, jedynie do czajnika. Również należy zaznaczyć,  że jechałam tu autobusem z dwoma przesiadkami,  więc musiałam się jakoś sensownie spakować.

 

Co wzięłam ze sobą:

  • jajka
  • płatki owsiane, gryczane, ryżowe,
  • „warzywa w proszku”
  • oscypka
  • orzechy, słonecznik, pestki z dyni
  •  masło orzechowe
  • daktyle i rodzynki
  • mleko kokosowe w proszku
  • olej kokosowy
Warzywa w proszku

 

Mleko kokosowe w proszku

 

Jak z tego ugotować coś sensownego, a do tego zdrowego i smacznego? Pamiętając jednocześnie, że powinno się spożywać przynajmniej dwa posiłki dziennie na ciepło. Oto mój przykładowy Dzienny jadłospis z tego wyjazdu.

Śniadanie:

Jajka ugotowane w jajowarze, do tego zalane warzywa z olejem kokosowym

Zalane warzywa

 

Obiad:

Płatki owsiane i gryczane zalane mlekiem kokosowym (mleko kokosowe w proszku + wrzątek), plus bakalie. Całość przegryzana oscypkiem i do tego zalane warzywa z olejem kokosowym

 

Płatki z mlekiem kokosowym I bakaliami

 

Kolacja

Zalane warzywa z olejem kokosowym i masło orzechow

 

Akurat mam to szczęście, że mam w pokoju czajnik i posiadam jaowar, który zazwyczaj biorę ze sobą. Dzięki temu mogę mieć posiłki na ciepło.  Jednak bez tych dwóch sprzętów też da się przeżyć. Tak gotowałam jajka podczas wyprawy rowerowej:

Tam w środku jest woda z jajkami 😉

 

Jak widać dla chcącego nic trudnego- nawet z dala od domu, w pokoju hotelowym da się zjeść dobrze i bezpiecznie dla celiaka.

zjeść :).

3 thoughts on “Celiak na wyjeździe”

Dodaj komentarz