159240834786271

Przyszedł koniec roku i razem z nim nastał koniec mojej opowieści… smutno mi się żegnać z Wami, ale kiedyś w końcu trzeba zakończyć.  Czuję się coraz lepiej, moje choroby są już dawno w remisji, a wręcz bym powiedziała, że są wyleczone.

Doszłam do wniosku, że moja opowieść jest już za blisko czasu teraźniejszego. Musiałabym opisywać zdarzenia, które miały miejsce trzy miesiące temu, a jest to za mały odstęp czasu, żeby nabrać do niego odpowiedniego dystansu. Bez niego nie jestem w stanie obiektywnie spojrzeć na minione wydarzenia i ocenić ich prawdziwe znaczenie w powrocie do zdrowia. Oczywiście nie zaprzestaję w dbaniu o moje zdrowie i rozwój osobisty. Cały czas testuję nowe sposoby, często z różnym skutkiem. Będę o nich pisać regularnie tu na blogu, ale w osobnych wpisach, żeby każdy mógł bez problemu do nich dotrzeć. Osiągnęłam już pełnię szczęścia. Udało mi się pokochać samą siebie,  dzięki czemu mam lepszy kontakt również ze światem zewnętrznym. Dzięki temu znacząco poprawiło się również moje zdrowie. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że praca nad sobą nigdy się nie kończy. Gdy już się przerobi jedną rzecz, okazuje się, że pod nią jest kolejna i to czasem nawet jeszcze większa. Z każdym dniem pracy nad sobą mam więcej siły na odkrywanie moich kolejnych demonów i oswajanie ich. Z każdym dniem czuję się lepiej. Z każdym dniem umiem coraz głębiej przeżywać moje życie, doświadczać mojego szczęścia.

Mam w planach zebrać całą moją Biografię, rozszerzyć ją jeszcze o dodatkowe wydarzenia, które tu pominęłam i wydać jako książkę. Trzymajcie kciuki, żeby się udało.

A tymczasem dziękuję Ci bardzo za czytanie mojej opowieści :*. Tak Tobie. Gdyby nie Ty pisanie tej Biografii byłoby bez sensu. Mam nadzieję, że udało Ci się znaleźć w niej coś dla siebie. Życzę Ci, abyś również osiągnął pełnię szczęścia i miał siłę dążyć do pełni zdrowia.

 

 

6 thoughts on “Biografia mojej autoimmunologii- cz.40 Koniec”

  1. Przeczytałam wszystko w trzy dni. Bardzo mi pomogłaś wyjaśniając różne mechanizmy chorób. Przede wszystkim dałaś nadzieję. Kilka przypadłości mam identycznych i szukam sposobu na lepsze życie. Od dawna pracuję nad emocjami ale moje postępy idą małymi kroczkami. Ale zawsze do przodu. Pozdrawiam Cię serdecznie. Wszystkiego dobrego!

    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Właśnie w takim celu pisałam tę opowieść, żeby pokazała ze jest możliwe wyleczenie chorób autoimmunologicznych i ze jest to ciągła praca nad sobą. Najważniejsze jest zacząć, potem idzie czasem wolniej, czasem szybciej, czasem człowiek trochę się cofa, ale z każdym dniem jest bardziej świadomym siebie, swojego ciała, swoich emocji i tym samym bliższy pełni zdrowia.
      Życzę zatem, żeby Twoja droga rozwoju była owocna :*.

  2. Przeczytałam autobiografię i duuuzo tu moich problemów.hashimoto, depresja, problemy z emocjami, z kręgosłupem i podobnie szukanie tej własciwej drogi. Piszesz o lekarzu medycyny naturalnej ,który bardzo ci pomógł. Mogłabyś podac namiary na niego, jestem tez z Krakowa …może być na priv. Interesuje mnie rownież kwestia jodu. Piszesz że brałaś duże dawki. Czego konkretnie i jakie dawki?. Będę wdzięczna za odpowiedz.

Dodaj komentarz